InPost rozpoczął testy beta asystenta zakupowego opartego o sztuczną inteligencję. Funkcja — dostępna wewnątrz aplikacji InPost Mobile z bazą ponad 16 milionów aktywnych użytkowników — została zaprojektowana jako osobisty przewodnik po ofercie partnerów handlowych operatora.
Asystent otrzymał imię „Von Halsky" i postać psa, który prowadzi użytkownika przez proces wyboru produktów. To świadoma decyzja UX — zamiast chłodnego interfejsu czatu, InPost stawia na emocjonalną postać maskotkową, która ma „oswajać" AI w codziennych zakupach.
Nie marketplace — sieć partnerska
Kluczowym wyróżnikiem rozwiązania jest brak prowizji od sprzedawców. InPost nie buduje marketplace'u konkurującego z Allegro czy Temu — zachowuje rolę operatora logistycznego, dając partnerom pełną kontrolę nad marżami i relacją z klientem.
W programie bierze już udział ponad 4 000 sprzedawców, w tym duzi gracze: Modivo, RTV Euro AGD, X-Kom i Komputronik. Dla tych marek to szansa na dotarcie do bazy silnie związanej z ekosystemem paczkomatowym — bez kosztu prowizji platformowej.
Co to oznacza dla rynku?
„Nasza wizja to oswojenie e-commerce i udostępnienie potęgi AI w zakupach" — komentuje Izabela Karolczyk-Szafrańska, Chief Marketing & ESG Officer w InPost.
Ruch InPost wpisuje się w szerszy trend: operatorzy logistyczni i fintechy przechodzą od czystej infrastruktury do warstwy „pre-sale", próbując przechwycić uwagę konsumenta jeszcze przed decyzją zakupową. Jeśli Von Halsky zyska trakcję, może stać się alternatywnym kanałem dystrybucji dla polskich marek zmęczonych rosnącymi prowizjami Allegro i presją cenową ze strony Temu.